Były napastnik Dynama Viktor Leonenko wyraził swoją opinię na temat sytuacji napastników reprezentacji Ukrainy przed meczem kwalifikacyjnym do Euro 2024 z Bośnią i Hercegowiną.
- Czy Rebrov powołał najlepszych napastników?
-Rebrov powołał najlepszych obecnie zawodników. Czy mamy kogoś jeszcze? Co za różnica kogo powołał, skoro Dovbyk i tak zagra. Myślę, że Rebrov będzie patrzył na warunki fizyczne, poza tym Dovbyk strzelił więcej bramek niż którykolwiek z naszych napastników. W drugiej połowie zastąpi go Sikan lub Vanat.
- Dlaczego nie Jaremczuk?
- Bo Jaremczuk strzelił za dużo bramek Valencii, a o Brugge przemilczę. Jego bramka dla Realu Madryt? No i co teraz, życie się ułożyło? W 23 meczach strzelił tylko cztery gole. Myślę, że reprezentacja w ogóle go teraz nie potrzebuje, bo nie jest w pełni gotowy.
Choruje w Valencii, potem gra, potem nie gra, potem nie jest gotowy, potem coś innego. Jaremczuk jest pod tym względem jak Mudryk. Wygląda na to, że Valencia pracuje jak traktorzyści, skoro podpisali kontrakt z Yaremchukiem po jego porażce w Brugge. W Benfice też nic nie pokazał, ale w Portugalii gra się trudniej, więc można to jakoś zniwelować.
- Vanat jest obecnie najlepszym strzelcem ligi ukraińskiej, czyli prowadzi w tabeli najcelniejszych strzałów.
- Nie mów mi "najlepszy strzelec ligi ukraińskiej". Mieliśmy już jednego takiego - Kulacha - który okazał się bezużyteczny. Vanat jest wciąż taki sam.
Nie mamy pojęcia, kto gdzie gra i mamy niski poziom zawodników, których trudno nazwać piłkarzami. Aby w jakiś sposób zadowolić kibiców, mistrz Ukrainy musi dostać się do Ligi Konferencyjnej, a Liga Mistrzów nie wchodzi w grę. W UPL nie da się nikogo wyróżnić.
Myślisz, że Vanat, najlepszy strzelec UPL, ma teraz wiele ofert? Myślę, że nie. Czy sprawdził się w europejskich rozgrywkach? Nie, nie sprawdził się. Ciągle wpada na obrońców, dostaje niezrozumiałe żółte i czerwone kartki, łamie bramkarzy.
- Jaka jest twoja opinia o Sikanie?
- Jest taki sam jak Vanat, tylko wolniejszy. Obaj są słabi.
- Kibice Szachtara bardzo hejtują Sikana, domagając się od Pušicia gry Traore w wyjściowym składzie.
- Myślę, że wciąż nie mogą wybaczyć Sikanowi, że nie trafił do pustej bramki w meczu z Celtikiem, choć w tamtym momencie zrobił wszystko jak należy, próbując podać do Bondarenki, ale zawiodła go technika. Myślę, że Traore jest silniejszy od Sikana, choć wygląda na nieco ociężałego. Traore lepiej radzi sobie z piłkami niż Sikan.
- Dovbyk nie strzelił gola dla Girony od ośmiu meczów z rzędu. To sygnał alarmowy.
- Po prostu lubimy robić gwiazdy z zawodników, którzy jeszcze się nie rozwinęli. Potrzebujemy stabilności, a nie strzelenia 20 goli w dziesięciu meczach, a następnie siedzenia bez skutecznej akcji przez osiem rund. Gdybym nie strzelił gola w ośmiu meczach z rzędu, Sabo by oszalał, a Hryhorii Surkis wywiózłby mnie do lasu.
- Czy Dovbyk jest topowym strikerem czy nie?
- Jest obiecującym napastnikiem, ale musimy z nim dużo pracować. Dovbyk jeszcze nic nie wygrał i nie zrobił nic, by być uważanym za topowego napastnika. Musisz zdobywać bramki przez dwa lub trzy lata, a nie tylko strzelać i znikać.
- Ale Dovbyk zdobył wiele bramek w Dnipro-1 i został najlepszym strzelcem w UPL.
- Dobrze mu szło strzelanie goli w Dnipro-1, ale wiele z jego bramek padło z rzutów karnych, nawet tych kontrowersyjnych. Ten punkt oczernia jego zdobycze bramkowe.
- Czy widzisz drugiego Leonenkę wśród ukraińskich napastników?
- Nie mnie to oceniać, ale najprawdopodobniej takiego nie ma i nie będzie w najbliższej przyszłości. Jeśli taki się pojawi, powiem ci. Póki co, żaden z naszych napastników nie jest tak szybki jak ja.
- Liderem Bośni jest wiekowy Djeko. Czy nadal jest w stanie psuć nerwy naszym obrońcom?
- Djeko jest niebezpieczny w grze na drugim piętrze, z setów i ze swoim doświadczeniem. Dlatego Ukraina musi popełniać mniej fauli. Szachtar też szykował się na Aubameyanga, ale jakoś się nie przygotowali. To samo może stać się z Jacko.
Na Ukrainie nie ma napastników na poziomie Jacko. Dovbyk jeszcze go nie osiągnął i ma przed sobą długą drogę. Jacko, w przeciwieństwie do Dowbyka, sprawdził się w poważnych klubach, a nie w Gironie.
Chcę, żeby Ukraina przeszła dalej. Mamy więcej szans, ale w futbolu wszystko się zdarza, od kontuzji po sędziowanie, co wyrównuje szanse. Poza tym gramy na wyjeździe. Będę kibicował Ukrainie i życzę nam sukcesu.
Andrij Piskun