Wiaczesław Grozny: „Istnieje wewnętrzne poczucie, że w rewanżu Dynamo zdobędzie bramkę przeciwko Fenerbahce zarówno z ustalonego

Znany ukraiński trener Wiaczesław Grozny zrecenzował pierwszy mecz pomiędzy Dynamem a Fenerbahce w kwalifikacjach Ligi Mistrzów. Znany specjalista ocenił konfrontację Lucescu z Jezusem.

Wiaczesław Grozny

— Wiaczesław Wiktorowicz, Dynamo zremisowało z Fenerbahce 0:0. Co możesz powiedzieć o rywalu Kijowa?

- Wszyscy znowu bardzo chcemy zobaczyć naszych ukraińskich gigantów piłki nożnej w fazie grupowej Ligi Mistrzów. Tak jak w zeszłym sezonie. Ale do tego Dynamo Kijów musi wyprzedzić wybitnego Fenerbahce. Nawiasem mówiąc, jest 19-krotnym mistrzem Turcji. To prawda, że ​​od prawie dziesięciu lat ta drużyna nie zdobyła złotych medali w mistrzostwach Turcji. A w zeszłym sezonie mieli osiem punktów straty do mistrza Trabzonsporu, co doprowadziło do kolejnej rezygnacji trenera. Tego lata Fenerbahce kierował bardzo doświadczony, wykwalifikowany i odnoszący sukcesy portugalski specjalista Jorge Jesus.

— Sternicy obu zespołów to doświadczeni specjaliści. Ty, jako doświadczony trener, przekazujesz swoją ocenę Mircei Lucescu i Jorge Jesusowi.

- Z przyjemnością opowiem o konfrontacji trenerskiej. Niuanse, szczegóły i statystyki meczów prezentują niemal wszystkie media, eksperci i analitycy. Ale o roli trenerów mówi się zwykle jakby między wierszami. Ale tutaj tak nie jest. Obaj trenerzy są pod pewnymi względami bardzo podobni. Są bardzo doświadczeni, mądrzy, a nawet oboje urodzili się w lipcu. 24 lipca Jezus kończy 68 lat. Mircea Lucescu będzie obchodził swoje 77. urodziny 29 lipca.

— Nawiasem mówiąc, urodziłeś się też w lipcu. Skończyłeś 66 lat 12 lipca!

- Tak tak! Naprawdę jest (śmiech). Więc będę kontynuować! Obaj trenerzy to profesjonaliści na najwyższym poziomie, maksymaliści, zwycięzcy, którzy osiągają sukcesy w różnych krajach z różnymi zespołami. Na przykład Jezus jest teraz głową Wysp Kanaryjskich, a Mircea Lucescu wcześniej z powodzeniem trenował ich głównych rywali Galatasaray i Besiktas. Rumuński specjalista stanął także na czele reprezentacji Turcji. Więc Lucescu zna turecki futbol lepiej niż jego wybitny kolega.

W tym samym czasie Jezus odnosił duże sukcesy w trenowaniu prawie wszystkich czołowych drużyn Portugalii, czyli Benfiki, Sportingu, Bragi. Tylko w „Porto” nie pracował. Warto dodać, że Jezus został mistrzem Brazylii z Flamengo, a także wygrał Superpuchar Arabii z Al-Hilalem. Obaj trenerzy są bardzo wymagający od siebie i swoich podwładnych, kochają dyscyplinę gry i kreatywną piłkę nożną. Nawiasem mówiąc, w tamtym sezonie drogi Lucescu i Jesus przecięły się w fazie grupowej Ligi Mistrzów, kiedy Dynamo spotkało się z Benfiką, której trenerem był Portugalczyk. Teraz tylko jeden z tych trenerów i jedna z tych drużyn będzie dalej walczyć o udział w Lidze Mistrzów. Ale to jest sport!

- Jak myślisz, w obecnej konfrontacji, który trener ma większe szanse?

— Mircea Lucescu jest bardziej doświadczona w sytuacjach stresowych. I zawsze znajduje ruchy, które dają pożądany rezultat. Wie, jak najlepiej wykorzystać sytuację. Dynamo ma stabilny skład, ale ze względu na wojnę rasistów z naszym krajem, Kijowie od dawna nie mają praktyki konkurencyjnej i nie ma możliwości wzmocnienia się przy pomocy wysokiej klasy legionistów, którzy teraz nie chcą jechać do naszego kraju.

Fenerbahce ma inne aspekty związane z przybyciem nowego trenera z własnym stylem gry, własną wizją gry, przy okazji ogromną rotacją kadr, w tym zerwaniem kontraktu z wybitnym Mesutem Ozilem, który przeniósł się do Stambułu Basaksehir. W niedalekiej przyszłości może zmienić rejestrację klubu również lider obrony z Korei Południowej Kim. Doprowadzenie graczy do wspólnego mianownika zajmuje dużo czasu. I to oczywiście na korzyść zespołu Dynamo, dostosowanego do koncepcji gry swojego mentora.

- Jakie wnioski można wyciągnąć po bezbramkowym remisie? Jak oceniasz pierwsze spotkanie?

- Wynik pierwszego meczu daje obu drużynom równe szanse na sukces. Ale jeszcze raz chcę zwrócić na to uwagę. Nie skupiaj się na meczach towarzyskich. Nie zwracaj uwagi na ich wyniki i kompozycje o zbyt dużym znaczeniu. To nic nie znaczy. W takim sparingu trenerzy dokonują różnych wariacji, przygotowując się do oficjalnych meczów, co pokazał pierwszy mecz z Fenerbahce.

Swoją drogą, Dynamo jest moim zdaniem lepiej przygotowane fizycznie. Zachowują się znacznie lepiej i lepiej zorganizowani poza piłką, wygrywają prawie wszystkie zbiórki, prowadzenie, przechwyty, a także szybciej przechodzą od obrony do ataku. Kijowianie lepiej wykorzystują wstawki z flanki swoich zawodników, lepiej prezentują się w pojedynczych walkach. Niektórzy czytelnicy mogą się ze mną nie zgodzić i zaczną podawać końcowe statystyki meczu. Ale najważniejszą rzeczą w piłce nożnej nie jest to, ale końcowy wynik na tablicy wyników.

Jeśli chodzi o szanse na zdobycie bramki, mogę powiedzieć, co następuje. W 24. minucie, po eleganckim włączeniu Dubinczaka i jego doskonałym podaniu, Besedin musiał strzelić gola. Artem powinien był zacząć trochę wcześniej, a wtedy byłby na czas na ten bal. Nawiasem mówiąc, pracowałem z Dubinczakiem w Arsenale w Kijowie. Jest bardzo zdyscyplinowanym, szybkim piłkarzem z dobrym strzałem. W 27. minucie Kendzhera z prawej strony popisał się świetnym podaniem do Verbica, który strzelił lewą nogą i minął daleki róg.

Oczywiście bez wątpienia Fenerbahce miał przewagę w pierwszych dwudziestu minutach. Ale wtedy Dynamo mogło strzelić dwa razy w tych momentach, o których mówiłem. Nawiasem mówiąc, w 52. minucie po świetnym rzucie wolnym Tsygankowa Popow również świetnie spisał, ale nie trafił w bramkę. To sytuacja bramkowa! Podobnie jak w 71. minucie, kiedy zagraliśmy dobrą kombinację, po której Besedin spuścił piłkę w daleki róg. No i był też rzut Sidorczuka z pola karnego. To też była dobra kombinacja! Stworzyliśmy wystarczającą ilość podejść do bramy, z której musieliśmy się przeciskać. Dlatego ci, którzy się ze mną nie zgadzają, po prostu uważnie obejrzyj film ze wszystkich chwil.

- Dzięki czemu mieszkańcy Kijowa mogą zajść dalej w Lidze Mistrzów?

- Obaj trenerzy otrzymali wiele potrzebnych informacji, które szczegółowo przeanalizują i dokonają odpowiednich korekt przed meczem rewanżowym. Emocje tureckich kibiców zmuszą ich zespół do bardzo agresywnych działań w ataku, co doprowadzi do złamania równowagi i dyscypliny gry. Gracze Dynamo mogą to naprawdę wykorzystać. I mam nadzieję, że wykorzystają te chwile.

Dodatkowo uważam, że jakość realizacji stworzonych warunków do strzelania bramek przez naszych graczy będzie wystarczająca do naszego zwycięstwa nad przeciwnikiem. Tak, w Polsce nigdy nie trafiamy do celu, ale drugi mecz z rzędu tak nie będzie. Postaramy się zrealizować każdą mini-moment. Przeciwnikowi będzie bardzo trudno. Zaczną się denerwować i drgać. Fenerbahce ma wiele zmian. Zawodnicy nie znają się jeszcze tak dobrze i mają nowego trenera. To dla nas plus. Ale mają dobrych graczy. Są techniczne i szybkie. Oczywiście wiedzą, jak grać. Pojedynczo, same w sobie są całkiem dobre. Urugwajczyk Diego Rossi może pokonać jeden na jednego, ponieważ jest wystarczająco szybki. Wiemy, że Norweg Joshua King grał w mocnych zespołach. Wyróżnię lidera reprezentacji Ekwadoru Enner Valencia. Każdy może tam grać. Prawie wszyscy z nich to bardzo dobrzy gracze.

- Dzięki czemu Dynamo może poprawić realizację szans?

— Jesteśmy całkiem dobrzy w atakach z flanki i strzałach z flanki. Przeciwnik może nie być w stanie nadążyć za Dynamo. W Łodzi mieszkańcy Kijowa musieli zdobyć punkty. Ale jestem pewien, że w Turcji na wyjeździe zdobędziemy gola. W każdym razie nie nazwiska grają w piłkę nożną. Praca zespołowa jest ważna! Dziś gracze Dynamo są bardziej zorganizowani. Ale powiem, że wykonawcy Fenerbahce są bardziej techniczni. Ich poziom indywidualnej techniki szybkiej jest wyższy. A kto się z tym kłóci? Ale to wciąż wymaga wdrożenia. Dynamo lepiej grają bez piłki, są bardziej zwarte, bardziej zdyscyplinowane. Dobrze gramy na stałych fragmentach. Mam wewnętrzne przeczucie, że w rewanżu zdobędziemy gola zarówno z ustalonego fragmentu, jak i z gry.

- Na podstawie meczów testowych Dynama i pierwszego spotkania Kijowa z Fenerbahce (0:0), jakie są szanse biało-niebieskich na awans do następnej rundy eliminacji Ligi Mistrzów?

- Niektórzy sceptycznie i krytycznie oceniali wyniki meczów testowych Dynama. A ja powiedziałem, że to nic nie znaczy. Rozumiem to, ponieważ jestem trenerem. Rozumiem, że trener chce spróbować kilku kombinacji taktycznych i zmian pod obciążeniem. Nie zdradzę nikomu moich tajemnic. Moi gracze i moja kwatera główna będą o tym wiedzieć.

Teraz najważniejsze jest zdanie Fenerbahce. Są szanse! Teraz szanse na pójście dalej wynoszą 50/50. Ale oczywiście chcę, żeby Dynamo grało w Lidze Mistrzów. Oczywiście serdecznie życzymy chłopakom kontynuowania walki w kwalifikacjach najbardziej prestiżowego Pucharu Europy i awansu do fazy grupowej Ligi Mistrzów. Cała Ukraina Cię wspiera!

Hala sportowa
0 комментариев
Komentarz