Andrey Vorobey: Dynamo będzie musiało grać pierwszym numerem w meczach ze Sturmem. Nie wiem, jak zespół sobie z tym poradzi.

Były napastnik Szachtara Donieck Andrij Worobej opowiedział, co myśli o konfrontacji Dynama Kijów z austriackim Sturmem w 3. rundzie kwalifikacyjnej Ligi Mistrzów.

Andrzeja Wróbla. Zdjęcie — D.Rudenko

„Ciekawie będzie zobaczyć, jak Sturm zachowuje się na boisku. To jest drużyna europejska. Prawdopodobnie zagra mocniej niż Fenerbahce (przeciwnik Dynama w II rundzie kwalifikacyjnej Ligi Mistrzów - przyp. red.).

Dynamo gra numer dwa. Zespół kładzie nacisk na taką grę. Można powiedzieć, że Dynamo stara się grać na kontratakach. Mieszkańcy Kijowa mają szybkich piłkarzy, którzy potrafią wybiec i strzelić gola. Ale w meczach przeciwko Sturmowi Dynamo też będzie musiało gdzieś zagrać pierwszy numer. Nie wiem, jak poradzą sobie z tym gracze Dynamo. Wydaje mi się, że dojdzie do takiego pojedynku, że obie drużyny nie będą w stanie zagrać pierwszego numeru.

W tej chwili spotkają się dwaj równorzędni przeciwnicy. Dlatego trudno przewidzieć, jak będzie wyglądała rozgrywka. Ale mecze będą bardzo trudne. Ukraińskie kluby straciły dużo czasu, a nasze drużyny nie mają takiego tonu gry, jak rok temu. Nasze zespoły będą robić kolejne kroki naprzód. Będą inne mecze ze Sturmem, a z czasem gra mieszkańców Kijowa będzie coraz lepsza ”- powiedział Vorobei.

0 комментариев
Komentarz