Wasilij Kardash: „Sądząc po pierwszym meczu, Dynamo jest lepsze niż Sturm”

Były pomocnik Dynama Kijów Wasilij Kardash podsumował wyniki pierwszego meczu trzeciej rundy kwalifikacyjnej Ligi Mistrzów UEFA pomiędzy Dynamem Kijów a Austriakiem Sturt, ocenił poczynania biało-niebieskich napastników i szanse drużyny na dotarcie kwalifikacyjne play-offy.

Wasilij Kardasz

- Kto Twoim zdaniem był przed pierwszym meczem faworytem meczu Dynama ze Sturmem?

- Moim zdaniem nie ma jednoznacznych faworytów w kwalifikacjach do Ligi Mistrzów, jeśli nie jest to wielki europejski futbol. Wszystkie drużyny mogą strzelać. A przy odrobinie szczęścia i umiejętności możesz pokazać swoje maksimum w konfrontacji dwóch meczów. Wszyscy wiemy, że przez ponad siedem miesięcy mieszkańcy Kijowa nie mieli treningów meczowych (mowa o oficjalnych meczach). Myślałem, że szanse na dostanie się do playoffów to 50 do 50. Patrząc w przyszłość powiem, że szanse na świecie się nie zmieniły - są równe.

- Na godzinę przed meczem w wyjściowym składzie zobaczyliśmy Cygankowa, ale potem z powodu kontuzji podczas rozgrzewki został zastąpiony przez Karawajewa. Czy nieobecność Cygankowa znacząco wpłynęła na grę Kijowa?

— Wiktor jest liderem zespołu. Pod wieloma względami Cygankow determinuje grę Dynama. Ale widzieliśmy, że Aleksander Karawajew, który wyszedł na starcie, decydował o wyniku walki. Tutaj ani nie zabieraj, ani nie dodawaj.

- Jak oceniasz finał 1:0 na boisku stadionu miejskiego w Łodzi?

- To była ciężka walka. Oczywiście początek gry był dla Sturma. Idź i dowiedz się, jak wszystko potoczyłoby się dalej, gdyby Dynamo przegapił bramkę na otwarciu spotkania. A po golu strzelonym przez Karawajewa nasza drużyna zaczęła mieć szanse, kombinacje zaczęły mijać. Zwycięstwo Dynama uważam za w całości zasłużone. Szczególnie podobała mi się bramka w stylu Dynamo. Przekroczenie flanki, celne podanie w pole karne i strzał za jednym dotknięciem. W ostatnich latach straciliśmy nawyk takich kombinacji.

- Główny talent Sturma, Dane Rasmus Hoylund, mógł strzelić dwa gole do 24. minuty...

- Tak, gdyby napastnik przeciwnika był trochę bardziej zręczny i miał szczęście, Dynamo mogło mieć problemy. Zdobyta bramka zawsze dodaje pewności siebie. W drugim meczu gracze Dynama muszą grać pewniej w obronie. Hoilunn musi być stale monitorowany.

- Cóż, mieliśmy własnego bohatera - Karavaev ...

- Tak, Sasha strzelił zwycięskiego gola w Turcji, teraz strzelił też tutaj. Myślę, że technicznie w Stambule trudniej było mu strzelić gola. Wczoraj strzelił lewą nogą, aw meczu z Fenerbahce Sasha strzelił prawą nogą. W czasach Walerego Łobanowskiego zawsze mówili o korporacyjnym stylu Dynama. Podanie z boku, a następnie celne podanie w pole karne. A gracze z linii ataku już tam biegną. Takie podania są zawsze niebezpieczne, obrońcy przeciwnika nie mają czasu na ich złapanie. To do mnie przemawia.

- Wróćmy do liczb meczowych. Dynamo uderzało częściej niż Szturm - 12 na 10. Ale jednocześnie tylko jeden strzał trafił w bramkę przeciwnika. Sturm ma 4 celne strzały w Buschan. Dlaczego Twoim zdaniem ukraińska drużyna tak słabo trafia w cel?

- Tak, widzimy, że celność kopnięć naszych piłkarzy to za mało. Jest coś, nad czym może popracować sztab szkoleniowy prowadzony przez Mirceę Lucescu. Oczywiście cena meczów jest bardzo wysoka – to jest Liga Mistrzów. Gdzieś nasi faceci się śpieszą i podejmują złe decyzje. Ale to dobrze, że zaczęli uderzać znacznie więcej niż w meczu u siebie z Fenerbahce.

- Wielu specjalistów i kibiców jest niezadowolonych z występu Artema Besedina, mówiąc, że trudno na niego liczyć w kwestii strzelonych bramek. Co powiesz krytykom?

- Nie będę tak krytycznie oceniał gry Artema. Pamiętamy, że w tym roku bardzo mu brakowało z powodu kontuzji. Może zyskał kondycję fizyczną, ale są problemy z rytmem gry. Znamy styl gry Besedina, jego umiejętność pracy. Potrafi przebić się przez obronę przeciwnika, ale ma problemy z strzelonymi bramkami, to fakt. A jednak przynosi zespołowi korzyści. Być może, jeśli poprawi się jego kondycja, przyniesie więcej korzyści Dynamo Kijów.

- Pracowałeś w młodzieżowej drużynie z Vladislavem Vanatem. Czy może zostać graczem pierwszego składu Dynamo?

- Ufa mu Mircea Lucescu, grał w meczach testowych, a w Lidze Mistrzów już wchodzi z ławki rezerwowych. Vanat ma dopiero 20 lat. Myślę, że Władysław jest już jednostką bojową. Poprzez gry zdobędzie niezbędne doświadczenie. Niewątpliwie wiele zależy od gracza. Ma silną lewą nogę, Vlad jest szybkim piłkarzem. Jest również umieszczony na skrzydle w pomocy, ale dla mnie jest środkowym napastnikiem. Przy odpowiednim podejściu do sprawy Vanat w niedalekiej przyszłości będzie zawodnikiem głównej drużyny.

- Wasilij, który z zawodników siedzących na ławce może konkurować z zawodnikami z początkowego składu?

— Podobał mi się Konstantin Vivcharenko, bardzo dobrze spisał się w Stambule. Widać, jak wzmocnił grę zespołu. Vanat wniósł swoje mocne cechy.

- Do tej pory Dynamo Kijów rozegrało trzy oficjalne mecze. Ile meczów trzeba jeszcze rozegrać, aby rozpocząć sezon?

„Tu nie ma jednej całości, wszystko jest indywidualne. W kwalifikacjach do Ligi Mistrzów ważny jest przede wszystkim wynik. Wiąże. Wiele zależy od trenera, jakie obciążenia oferuje swoim podopiecznym. Dla Sturma to także początek sezonu. Wiem jedno – wraz ze zwycięstwami pojawia się pewność siebie.

- Czy możemy porównać pod względem poziomu gry Fenerbahce i Sturm?

— To bardzo trudne do zrobienia. Turcy są bardziej emocjonalni. Ma to we krwi, a fani bardzo ich wspierają. Austriacy są zdyscyplinowani jak Niemcy.

- Czy uważasz, że Dynamo (Kijów) może wyprzedzić Sturma sumą dwóch meczów?

- Sądząc po pierwszym meczu, Dynamo ma większe umiejętności jako drużyna. Dlatego mają wszelkie szanse na wejście do rundy play-off.

0 комментариев
Najlepszy komentarz
  • Иван Павленко(Ivangr) - Эксперт
    04.08.2022 22:40
    Мені подобається як аналізує гру Василь Кардаш, грамотно, без шапкозакидництва та критиканства, все у справі. Ну а динамівцям побажаю удачі і в грі у відповідь і проходу в плей оф.
    • 2
Komentarz