„Mudryk i Cygankow wcale nie byli pod wrażeniem” – powiedział dziennikarz

Komentator i dziennikarz Setanta Sports Ihor Bojko opowiedział w swoim kanale Telegram, jaki będzie wybór reprezentacji Ukrainy przez Ołeksandra Petrakowa na mecz ze Szkocją w Krakowie.

Ihor Bojko

Swoimi słowami, a nawet czynami, główny trener reprezentacji Ukrainy starał się przekonać, że nie chce, aby drużyna miała jasny skład główny, a tym bardziej - wyraźną rezerwę.

Biorąc pod uwagę opcje, które zostały użyte w pierwszych dwóch meczach, możesz nawet wyrównać składy. Tak zrobili Zabarnyi i Mykolenko w meczu z Armenią. Jednak nie grali ze Szkocją w Glasgow z dobrych powodów. I dlatego nikt nie uwierzy Petrakovowi, że taki był plan: podzielić piłkarzy na dwie równe grupy.

Tak więc formalna baza przegrała 0:3 ze Szkocją, a rezerwy, doprawione przez Zabarnego i Mykolenko, zmierzyły się z Armenią.

Teraz Petrakov musi zebrać najlepszy możliwy zespół. Oczywiście będzie to połączenie tego, co było w Glasgow i tego, co było w Erewaniu. Sebto, Zabarny i Mykolenko na pewno wrócą.

A potem pojawia się pytanie.

Cygankow i Jaremczuk na początku drugiego meczu, a nie pierwszego, powinni być wyznacznikiem tego, że drużyny są równe. Jednak bardzo łatwo wytłumaczyć, dlaczego główny trener wolał od nich Mudryka i Dowbyka. W obu meczach Dowbyk pokazał, że jest w lepszej formie niż Jaremczuk. Trudno dziś znaleźć powody ewentualnego odejścia tych ostatnich w wyjściowym składzie.

Zarówno Mudryk, jak i Cygankow nie zaimponowali w swoich meczach. Zwłaszcza biorąc pod uwagę występ Zubkowa w meczu z Armenią. Co zrobi Zubkow? Byłoby to ważnym potwierdzeniem, że składy są naprawdę wyrównane i grają je ci, którzy w tej chwili są lepsi. Ale w Zubkow od pierwszych minut jest tyle samo zaufania, co w Jarmolenkę w rezerwie.

Oprócz lewego skrzydłowego jest jeszcze jeden punkt sporny dotyczący składu. Schemat i plan meczu z Armenią był bardzo skuteczny, choć nie zawsze było wystarczająco dużo wykonawców pierwszego podania, aby je zrealizować. W Szkocji było 4-3-3, co stało się już tradycją dla Ukrainy, ale dla samego Petrakowa 3-4-3 jest podstawowym. 3-4-3 sprawdziło się, jest lepszy zestaw zawodników dla tej formacji, ale trzeba podjąć decyzje co do wyzwań.

Schemat z czterema obrońcami to sprawdzona para Zabarnego i Matwienki. Ale albo Ignatenko, albo Pikhalyonok powinni grać na środku pomocy obok Stepanenko i Malinowskiego. Ignatenko to ważna opcja, aby nie ustępować Szkotom w walce w centrum pola, ale 3-4-3 otwiera zupełnie nowe perspektywy.

Siła pokonuje prędkość to aksjomat. Ukraina potrzebuje w tym meczu szybkości, a nie siły, by walczyć ze Szkotami.

A jeśli wybierzesz najlepszego partnera do schematu z trzema obrońcami Zabarnego i Matwienki, to nie Krywcow czy Bondar popełnili błędy w pierwszych meczach, ale Kacharab. Okazuje się, że wybór na ostatnie stanowisko to Kacharab lub Ignatenko.

Schemat 3-4-3 z dużym udziałem bocznych obrońców wymusza wybór na korzyść Cygankowa na lewej flance. Bardziej efektownie wygląda w półskrzydłach i we współpracy z Mykolenką.

Mój optymalny skład na mecz ze Szkocją: Lunin — Zabarny, Kacharaba, Matvienko — Karavaev, Stepanenko, Malinovsky, Mykolenko — Yarmolenko, Dovbyk, Tsygankov.

A jaki będzie wybór Ołeksandra Petrakowa?” - napisał Bojko.

Komentarz