Artem Frankov: „Z wielkim optymizmem patrzę na szanse Dnipro-1. I są ku temu dwa powody”.

Znany ukraiński dziennikarz Artem Frankov opowiedział, czego oczekuje po meczu 3 kolejki fazy grupowej Ligi Konferencyjnej pomiędzy Dnipro-1 i Vaduz z Liechtensteinu, który odbędzie się dziś w słowackich Koszycach.

Artem Frankow

„Z wielkim optymizmem patrzę na szanse Dnipro-1. Istnieją dokładnie dwa wystarczające i konieczne powody:

1) aktualna forma drużyny Ołeksandra Kuchera, która miażdży wszystkich w mistrzostwach Ukrainy (cztery zwycięstwa w czterech meczach bez straconych bramek), a także wygrała swoje pierwsze zwycięstwo w Pucharze Europy w ostatniej kolejce Ligi Konferencyjnej (także w styl arcydzieła - mówimy o meczu pierwszej połowy z cypryjskim "Apollo"!);

2) bardzo wątpliwe zalety przeciwnika - Grande Liechtensteinu, przedstawiającego coś w europejskich zawodach, po raz pierwszy w historii dotarł do fazy grupowej, ale szczerze mówiąc łącząc się w mistrzostwach Szwajcarii, w drugiej, pamiętaj, dywizji .

W ostatniej kolejce Vaduz przegrał u siebie z Lozanną 0:2 i po dziewięciu kolejkach jest przedostatni z czterema punktami - cztery remisy z pięcioma porażkami, 11-20 goli. Bez względu na to, jak problematyczne są mistrzostwa Ukrainy, jej lider ma obowiązek bez problemu usunąć outsidera z drugiej ligi mistrzostw Szwajcarii, zdobyć sześć punktów w dwóch meczach i zapewnić sobie drugie miejsce w holenderskiej grupie AZ.

Ale bądźcie ostrożni! Ten „Vaduz” bardzo lubi kontrataki, a wiele osób już się na tym przyłapało – na przykład AZ, który złamał opór Liechtensteinów u siebie (4:1) dopiero po odprawieniu za faul bramkarza gości ostatniej nadziei ... Nawiasem mówiąc, brak zawieszonego Buchela jest kolejnym czynnikiem na korzyść nas - powiedział Frankow.

Komentarz