Roberto Morales: „W parze Francja-Polska wszystko jest zbyt oczywiste. Sami Polacy rozumieją, że w grupie grali kiepsko”

Znany dziennikarz Roberto Morales opowiedział, czego oczekuje od jednego z meczów 1/8 finału mistrzostw świata 2022, w którym zagrają dziś Francja i Polska.

Roberta Moralesa

„Moim zdaniem jest to zbyt oczywista para, aby ją przewidzieć, ale postaramy się rozsądnie zrozumieć wszystkie niuanse tej konfrontacji.

Mimo wszystkich strat personalnych Le Bleu jest jednym z głównych faworytów mundialu. Bardzo zdeterminowaną postawę wykazuje jej mentor Didier Deschamps. Na początku tego mundialu Francja odniosła mocne zwycięstwo nad Australią 4:1, a potem dzięki dubletowi Kyliana Mbappe pokonała Danię 2:1. Zadanie minimum zostało wykonane - reprezentacja otrzymała bilet na play-offy Mistrzostw Świata 2022. Na ostatni mecz fazy grupowej Deschamps wypuścił rezerwowy skład, dając odpocząć najważniejszym zawodnikom. Drużyna rezerw przegrała z Tunezją 0:1, ale od razu było widać, że drużyna gra wyłącznie z potrzeby – bez motywacji. Francja pozostała na pierwszym miejscu w kwartecie.

Jej przeciwnik miał niesamowity występ w fazie grupowej. Polska nie rozegrała ani jednego jakościowego merytorycznie meczu, ale awansowała do play-off. Mogłaby znacznie ułatwić sobie zadanie, gdyby Robert Lewandowski wykorzystał rzut karny w pierwszym meczu. Bramkarz Ochoa odparował cios napastnika Barcelony i mecz zakończył się wynikiem 0:0. W drugim meczu Orły pokonały Arabię ​​​​Saudyjską 2:0. W rundzie finałowej podopieczni Czesława Michniewicza przegrali z Argentyną 0:2. Polacy zajęli drugie miejsce w grupie, ale gdyby w równoległym spotkaniu Meksykanie pokonali Arabię ​​​​Saudyjską trzema bramkami (co mogło się zdarzyć), to Lewandowski i spółka zakończyliby swoje występy w Katarze.

Sami Polacy rozumieją, że w grupie grali kiepsko. Pouczające w tym względzie są słowa Wojciecha Szczęsnego po walce z Argentyną: „To było obrzydliwe, straszne i wspaniałe. Mecz trwał bardzo długo. Moim zdaniem około pięciu godzin. Ale poszliśmy dalej. Nie obchodzi mnie, jak to zrobiliśmy. Ale graliśmy brzydko przez całe 95 minut meczu". Coś podobnego zabrzmiało z ust Roberta Lewandowskiego, który obiecał, że kibice zobaczą kolejną Polskę przeciwko Francji.

Jest mało prawdopodobne, że będzie to Polska, zdolna wyprzedzić aktualnych mistrzów świata. Ale to powinna być Polska, która nawet w przypadku porażki będzie miała powód do dumy. Głównym zadaniem naszych sąsiadów jest granie w taki sposób, aby nie było wstydu” – powiedział Morales.

0 комментариев
Komentarz