Mykola Neseniuk: "Igrzyska Olimpijskie wymyślił nie Coubertin, a Hitler"

Znany dziennikarz Mykola Neseniuk napisał na swojej stronie na Facebooku o niektórych niuansach historii Olimpiady.

Nikolay Nesenyuk

Mało kto wie, że igrzyska olimpijskie w obecnym formacie wymyślił nie Francuz De Coubertin, ale Niemiec Hitler. Do 1936 roku, kiedy to zimowe igrzyska odbywały się w Garmisch-Paterkirchen, a letnie w Berlinie, były to amatorskie zawody dla ekscentryków z całego świata. Nie było parady otwarcia i zamknięcia, uroczystego zapalenia znicza olimpijskiego i nic więcej. Wszystko to wymyślili naziści, by pokazać światu swoją wielkość. A świat się z tym pogodził, wiedząc już o kanibalistycznych metodach nazistowskich rządów. Reprezentacja USA nie pozwoliła nawet żydowskim sportowcom startować w Olimpiadzie, aby nie drażnić "Fuhrera". Amerykanie nie chcieli rezygnować z ciekawej i wygodnej wycieczki za ocean! Biorąc udział w igrzyskach w 1936 roku, Stany Zjednoczone i inne demokratyczne kraje skutecznie legitymizowały nazistowską dyktaturę, która następnie doprowadziła do II wojny światowej.

To samo stało się w 1952 roku, kiedy do udziału w Igrzyskach Olimpijskich dopuszczono drużynę stalinowskiego ZSRR, która nie była reprezentowana przez sportowców amatorów, jak wymagała tego ówczesna Karta Olimpijska, ale przez zawodowych sportowców, którzy formalnie byli uznawani za studentów, nauczycieli i wojskowych... Wszyscy wiedzieli o tych "sztuczkach", ale pozwolili oni Sowietom na rywalizację "w imię jedności", a tym samym umożliwili komunistycznej propagandzie prowadzenie kampanii na rzecz "socjalistycznego sposobu życia" poprzez zwycięstwa olimpijskie.

Igrzyska Olimpijskie w 1956 roku zbiegły się ze stłumieniem rewolucji węgierskiej przez sowieckie czołgi, a Igrzyska w 1968 roku zbiegły się z egzekucją powstańców w Czechosłowacji przez sowieckie wojska. Nikt w Międzynarodowym Komitecie Olimpijskim nie potępił tych działań ZSRR. Wręcz przeciwnie, państwu agresorowi powierzono igrzyska w 1980 roku. Na to zaufanie ZSRR odpowiedziało atakiem na Afganistan. Dopiero wtedy cywilizowany świat opamiętał się - Olimpiadę w 1980 roku zbojkotowało 60 państw, w tym Stany Zjednoczone. Jednak sportowcy z Wielkiej Brytanii i Włoch pojechali do Moskwy, choć "nieoficjalnie".

Historia ma swój ciąg dalszy. W 2008 roku, podczas olimpiady w Pekinie, Rosja zaatakowała Gruzję, zimowe igrzyska w Soczi w 2014 roku zapoczątkowały atak Rosji na Ukrainę, a kolejne igrzyska w Pekinie, tym razem zimowe, "uwieńczyły" nową, zakrojoną na szeroką skalę, jak to się nazywa, rosyjską agresję na Ukrainę. Dlatego po Igrzyskach Olimpijskich w Paryżu w 2024 roku nie można spodziewać się niczego dobrego. To jest po prostu sposób na olimpijczyków!

Mykola Neseniuk

0 комментариев
Najlepszy komentarz
Komentarz