Decyzja w sprawie ekstradycji Zhevago ma zostać ogłoszona 30 marca

W czwartek rano w sądzie we francuskim mieście Chambéry odbyło się posiedzenie w sprawie ekstradycji na Ukrainę biznesmena, właściciela Vorskli i byłego deputowanego Kostyantyna Zhevago - informuje korespondent Radia Liberty.

Konstantin Zhevago

Spotkanie, które trwało około dwóch godzin, rozpoczęło się od pytania do Konstantyna Zhevago - czy zgadza się na ekstradycję? Ten odpowiedział przecząco. Do sądu przyszedł z trzema swoimi paryskimi adwokatami, którzy stwierdzili, że Ukraina nie może zagwarantować uczciwego procesu w stanie wojennym, nie może też zagwarantować bezpieczeństwa Konstantina Zhevago w czasie, gdy całe terytorium kraju jest regularnie bombardowane przez armię rosyjską.

Prokurator Richard Palin stwierdził, że nie widzi powodu do odmowy ekstradycji, ponieważ Ukraina respektuje prawa europejskie i poprawia swoje ustawodawstwo w tym zakresie. Prokurator zaznaczył również, że przed sądem wszyscy są równi, niezależnie od statusu, a wypowiedzi o politycznej motywacji ścigania Kostiantyna Zhevago są próbą wyróżnienia tej sprawy, a nie ma do tego żadnych podstaw. Ponadto prokurator stwierdził, że nie widzi zagrożenia dla życia Konstantina Zhevago, ponieważ główne wydarzenia militarne na Ukrainie mają miejsce w Donbasie, a w pozostałej części Ukrainy, zdaniem prokuratora, nie ma zagrożenia.

Sędzia wysłuchał obu stron i powiedział, że decyzja zostanie ogłoszona 30 marca.

"Wierzę we francuski wymiar sprawiedliwości. Mój zespół prawników przedstawił wszystkie nasze argumenty i teraz czekamy na decyzję. Jeśli się z nią nie zgodzimy, będziemy się odwoływać, ale, powtarzam, nie mam wątpliwości co do uczciwości francuskiego sądu" - powiedział Radiu Liberty po rozprawie Konstantin Zhevago.

Kostyantyn Zhevago został zatrzymany 27 grudnia w ośrodku narciarskim w Courchevel na wniosek władz ukraińskich. Były członek Rady Najwyższej jest podejrzany o zdefraudowanie 113 mln dolarów z Banku Finansowo-Kredytowego, co spowodowało szkody dla jego deponentów i interesów państwa. Bank Finansów i Kredytów zbankrutował w 2015 roku.

Komentarz