Ojciec bramkarza Dynama Valentina Morguna: "To utalentowany chłopak. Jako bramkarz ma wiele dobrych cech".

Były ukraiński bramkarz Oleg Morgun, znany z występów dla Worskły Połtawa, wypowiedział się na temat potencjału swojego syna - 21-letniego bramkarza Dynama Kijów Valentina Morguna, który jest obecnie trzecim golkiperem drużyny - po Georgiju Bushchanie i Rusłanie Neshchercie.

Valentin Morgun. Zdjęcie - fcdynamo.com

- Twój syn jest bramkarzem. Podąża śladami ojca, powstaje dynastia. Jak sobie radzi?

- Valentin zaczynał w "Worskle", ale potem wysłaliśmy go do charkowskiej szkoły z internatem "Metalist". Kiedy pojawiła się możliwość przeprowadzki do Kijowa, pozostał tam.

To utalentowany chłopak, jak na bramkarza ma wiele dobrych cech. Powinniśmy jednak poprawić jego grę nogami. Powinien być bardziej pewny siebie, ale to przyjdzie tylko wtedy, gdy będzie miał trening meczowy.

On i Ruslan Nesheret trenowali w tej samej akademii. Grali na zmianę. Potem Valentin doznał kontuzji i przeszedł operację. W rezultacie był wyłączony z gry przez pół roku, a nawet dłużej. A Rusik (Ruslan Nesheret - red.) poszedł do przodu.

Jeśli chodzi o perspektywy mojego syna, niech pracuje. Cierpliwość i ciężka praca zrobią wszystko. Mówię mu: "Takie jest przeznaczenie bramkarza: każdego dnia musisz pracować, udowadniać, że jesteś najlepszy i czekać na swoją szansę. Nie ma innej drogi. Jest jeden bramkarz i wielu innych".

- Ciężko być trzecim czy nawet czwartym w Dynamie?

- Drugim też. Łatwo jest być tylko pierwszym.

- Ruslan Nesheret jest teraz drugim bramkarzem w Dynamie...

- Jego mocną stroną jest gra nogami. Widzisz, cały czas to podkreślam. Dzisiaj drużyny na dobrym poziomie starają się budować swoje ataki, zaczynając od bramkarza. Ta gra toczy się przez niego. Rusłan ma więc dobre długie podanie. Jest spokojnym bramkarzem, który pewnie zachowuje się na linii bramkowej.

- A co się stało z Dynamem, dlaczego drużyna odpadła z walki o tytuł?

- Bardzo trudno odpowiedzieć na to pytanie. Ale głupio jest polemizować z krytykami - drużyna nie gra. Myślę, że selekcja w Dynamie była porażką. Przynajmniej nie została przeprowadzona na odpowiednim poziomie.

Oczywiście nie jest to główna przyczyna porażek Dynama. Ale wśród innych jest na pewno. Nie będę wymieniał nazwisk, ale jak dla mnie poziom umiejętności wielu zawodników nie odpowiada statusowi klubu. Bez względu na to, kto teraz gra, kto jest zastępowany, wszystko nie jest takie samo.

Aleksandr Petrov

Komentarz