"Metalist 1925" - "Dynamo" - 2:4. Konferencja prasowa. Shovkovskiy: "Ciężko rozpocząć mecz z takimi prezentami dla przeciwnika"

W niedzielę, 25 lutego, w meczu 18. dnia rozgrywek o mistrzostwo Ukrainy Dynamo Kijów wynikiem 4:2 pokonało Metalist 1925 Charków. Spotkanie odbyło się w Kijowie na stadionie "Dynamo" imienia Walerija Łobanowskiego. Oto pomeczowa konferencja prasowa trenerów głównych drużyn.

Oleksandr SHOVKOVSKY, główny trener Dynama:

- Dzisiaj był pierwszy mecz Mikhavko w pierwszej drużynie. Co sądzisz o jego grze? Czy drugi stracony gol był jego indywidualnym błędem, czy całej drużyny?

- Przede wszystkim chciałbym powiedzieć, co następuje. Rozpoczął się trzeci rok pełnej agresji militarnej Rosji. Wojna trwa od 10 lat, ale to już trzeci rok, kiedy Rosja wdziera się do naszego kraju, bombarduje nasze miasta, zabija naszych mieszkańców, zabiera nasze dzieci. To obciąża wszystko. Chcę podziękować naszym obrońcom i obrońcom za umożliwienie nam gry w piłkę nożną. Zdajemy sobie sprawę, że futbol w naszym kraju istnieje teraz dzięki nim. To pierwsza rzecz, którą chciałem powiedzieć.

Mikhavko ma wielkie perspektywy, jest w nim wielkie pragnienie. Jest dość młodym zawodnikiem. W pełni go wspieramy i pomagamy mu. Nie ma nikogo, kto nie popełnia błędów. Myślę, że w tym meczu Taras zagrał na wystarczająco wysokim poziomie.

Co do drugiego pytania, mogliśmy zagrać lepiej w tym odcinku. To zbiorowa odpowiedzialność i zbiorowy błąd.

- Co jest robione, aby Dynamo zaczęło grać z kibicami na trybunach?

- Dzisiaj byliśmy gośćmi. Wiem, że nasz klub negocjuje, robi wszystko, co możliwe, aby kibice byli na naszym stadionie podczas meczów u siebie. Ale to pytanie nie jest skierowane do mnie.

- Dzisiaj Dynamo zagrało dwie różne połowy. Co powiedziałeś drużynie w przerwie?

- Mieliśmy dobre okazje do zdobycia bramek w pierwszej połowie. Rozumieliśmy jak zagra przeciwnik, staraliśmy się wywrzeć na nim presję. Robiliśmy wszystko, by przeciwnik stracił siły. Rozumieliśmy bardzo dobrze, że cierpliwość - i nadejdzie czas, kiedy będziemy w stanie zrealizować nasze szanse. Powtarzam jednak, że w pierwszej połowie mieliśmy wystarczająco dużo okazji, by schodzić na przerwę z dobrym dla nas wynikiem.

W przerwie poczyniliśmy małe akcenty dotyczące naszej gry, daliśmy chłopakom do zrozumienia, że robią wszystko dobrze, ale musimy działać trochę szybciej. Poza tym zespół wdrożył ustawienie na mecz.

Ciężko jest rozpocząć mecz z takimi prezentami dla przeciwnika. Trzeba jednak oddać sprawiedliwość drużynie Viktora Skrypnyka. Jego drużyny zawsze prezentują ciekawy futbol, zawsze trudno się z nimi gra i zawsze trudno jest wygrać. To miłe, że dzisiaj nam się to udało.

- Dynamo pod twoją wodzą już dwukrotnie pokonało Metalist 1925 wynikiem 4:2. Która odsłona charkowskiej drużyny była trudniejsza?

- Najważniejsze, że wygraliśmy te dwa mecze. Ale bardzo trudno jest rozpocząć wiosnę. Wszystkie drużyny są funkcjonalnie gotowe, wszystkie mają swój własny rozwój - nie zdajesz sobie sprawy, jakie niespodzianki może sprawić przeciwnik. Dlatego dzisiaj położyliśmy nacisk na własne akcje, znając styl drużyn Skrypnyka. Myślę, że przygotowaliśmy się do tego meczu całkiem dobrze.

- Kiedy Yarmolenko i Tymchyk wrócą na boisko?

- Jarmołenko rozpoczął treningi, ale teraz ma małą przymusową przerwę. Tymchyk również zaczyna pracować w grupie ogólnej. Chłopak niestety wypada na dwa i pół, trzy miesiące - miał operację. Bilovar po wstrząśnieniu mózgu wróci do treningów w przyszłym tygodniu.

 

Viktor SKRIPNIK, trener Metalista 1925:

- Bardzo trudno gra się przeciwko "Dynamu" z numerem pierwszym. Ale spróbowaliśmy, strzeliliśmy gola, a potem byliśmy cierpliwi. Jestem bardzo wdzięczny drużynie. Patrzymy przede wszystkim na siebie. Rozumiemy, że dzisiejszy mecz nie był dla nas decydującym w mistrzostwach. Ale gdybyśmy tylko "okopali się" i stanęli na swojej połowie boiska, byłoby źle. Staramy się być silną drużyną. Pracujemy razem dopiero od miesiąca, ale już coś poprawiliśmy, widzę to. A przede wszystkim chcemy poprawić naszą pozycję w lidze (obecnie Metalist 1925 zajmuje 12. miejsce - przyp. red.).

"Dynamo" gratuluję zwycięstwa, ale z tego meczu możemy wyciągnąć wiele pozytywów.

- Co było powodem wymiany Garmasha w połowie meczu?

- Złożyło się na to kilka czynników. Potrzebujemy zawodników, dla których nie ma priorytetów. Garmash, Yurchenko, Imerekov - oni właśnie tacy są. Wygrywali, wiedzą prawie wszystko o futbolu. Ale są bardzo impulsywni. Może dlatego zmieniliśmy Garmasha. On rozmawia nie tylko z przeciwnikami, ale także z sędziami i trenerami. Taki jest jego styl. Ale Garmash jest dla nas bardzo ważnym zawodnikiem. Jego energia i impulsywność mogły doprowadzić do drugiej żółtej kartki. Nie chciałem grać w mniejszości z tak silną drużyną jak Dynamo, co zresztą często zdarzało się z Metalistem 1925 w pierwszej rundzie.

- Jakie są cele twojej drużyny na ten sezon?

- Jeśli spojrzymy na naszą pozycję, to nie zadowala ona ani nas, ani zarządu klubu. Dlatego przede wszystkim chcemy się jak najszybciej zabezpieczyć, żeby nie było nerwowej walki do ostatniej kolejki. Ale to będzie trudne, "Minaj" też zagrał dzisiaj dobrze, a mamy z nimi mecz w następnej kolejce. To będzie mecz o sześć punktów. Mecz z Dynamem w przededniu takiego starcia to dobra pomoc.

Jednym słowem, chcemy jak najszybciej poprawić naszą pozycję w turnieju.

Ołeksandr POPOW ze stadionu Dynama imienia Walerija Łobanowskiego

0 комментариев
Najlepszy komentarz
  • Микола Денисюк(Praktik) - Наставник
    25.02.2024 18:14
    Да, перші хвилин 10 чухались і пропустили гол. Потім почали атакувати, але якось шаблоно. і тільки з середини тайму щось почало виходити. Порадував Кабаєв своєю жагою до гри.
    • 2
Komentarz