Były obrońca reprezentacji Ukrainy Artem Fedetskiy zdradził, co sądzi o kwestii obsady bramki w ukraińskiej drużynie narodowej przed półfinałowym meczem rundy play-off pomiędzy Bośnią i Hercegowiną a Ukrainą w eliminacjach Euro 2024, który odbędzie się dziś w Zenicy.
"Nie wiem. Tutaj na pewno nawet zakarpacki szaman nie powie. To przyjemny ból głowy dla trenera, bo wszyscy - ten Buschan, ten Lunin, ten Trubin są w świetnej formie. Prawdopodobnie wszyscy nadal będą kłaść nacisk na doświadczenie. Absolutnie podoba mi się cała trójka bramkarzy, jak zachowują się na ostatniej linii. Kto bezpośrednio - tutaj nie mogę powiedzieć.
Czytałem wywiad z Rebrovem, w którym powiedział, że decyzje będą podejmowane bezpośrednio w dniu meczu. Dodatkowo trener bramkarzy Rustam Khudzhamov obserwuje, widzi proces treningowy, analizuje ich mecze. Zobaczymy. Wszyscy trzej bramkarze są godni gry w podstawowym składzie
Jest sztab trenerski i wiele osób mówi, że nie zmieniają zwycięskiego składu. Ale to jest drużyna narodowa i tutaj trzeba spojrzeć na całą praktykę gry w swoich klubach. Każdy ma praktykę meczową - ktoś ma jej więcej. Tak, kosztem mistrzostwa Portugalii dla Trubina. Lunin dla Realu Madryt. Jeśli teraz wystawi Kepę, Courtois jest kontuzjowany. Andriy jest teraz numerem jeden w Realu Madryt, bez względu na to, co piszą i mówią" - powiedział Fedetsky.