Oleksandr Hatskevich: "Zostaliśmy zaatakowani przez grupę niezidentyfikowanych młodych mężczyzn. Wszyscy mieli na sobie kominiar

2024-04-03 15:32 Oleksandr Hatskevich, trener Zagłębia Sosnowiec, potwierdził, że on i jego zawodnicy zostali zaatakowani przez chuliganów w ... Oleksandr Hatskevich: "Zostaliśmy zaatakowani przez grupę niezidentyfikowanych młodych mężczyzn. Wszyscy mieli na sobie kominiar
03.04.2024, 15:32

Oleksandr Hatskevich, trener Zagłębia Sosnowiec, potwierdził, że on i jego zawodnicy zostali zaatakowani przez chuliganów w Polsce.

Oleksandr Hatskevych (po lewej). Fot: Newspix.pl

- Oleksandr Mykolayovych, jak się masz? Czy to prawda, że zostałeś pobity przez nieznane osoby?

- Na treningu drużyny miał miejsce bardzo nieprzyjemny incydent, tak to nazwijmy. Zawodnicy i przedstawiciele sztabu trenerskiego wyszli z treningu i zaatakowała nas grupa nieznanych młodych mężczyzn. Wszyscy mieli na sobie kominiarki. Było ich 30-40 osób. Nie liczyłem dokładnie, ile ich było. Ci młodzi mężczyźni wskoczyli na boisko i zachowywali się bardzo agresywnie. Próbowali wywrzeć na nas presję fizyczną.

- To znaczy, że chcieli nas pobić?

- Prawdopodobnie tak. Ale było już po wszystkim. Większość trenerów, w tym ja, i prawie wszyscy zawodnicy drużyny szybko opuścili boisko. Miejscowi gracze, Polacy, zostali i prowadzili z nimi jakiś dialog. Rozmawiali o czymś, nie mogę powiedzieć o czym dokładnie. Nie dlatego, że nie chcę powiedzieć, nie. Po prostu nie rozumiem polskiego tak dobrze. Było kilka skarg.

- Jeśli chodzi o nie najlepsze wyniki drużyny pod twoim kierownictwem?

- Być może. Szczerze mówiąc, nie zrozumiałem, o co chodzi w słowach, które usłyszałem po polsku.

- Najważniejsze pytanie brzmi: czy wszystko w porządku?

- Tak, nic mi nie jest. Żadnych siniaków, żadnych zadrapań. Wszystko jest w porządku. Po tym, jak ta grupa nieznanych osób opuściła naszą bazę, wróciliśmy na boisko i odbyliśmy sesję treningową. Co więcej, zakończyliśmy go w dobrych nastrojach.

- Rozumiem, że byli to przedstawiciele ultrasów Zaglembe?

- Nie przedstawili się. Nie mieli też na sobie żadnych insygniów. Żadnych klubowych akcesoriów ani nic w tym stylu.

Najbardziej w tej sytuacji oburzyło mnie to, że wciąż nie możemy skontaktować się z prezesem klubu. Mam do niego jedno bardzo poważne pytanie: jak mogło dojść do tego, że drużyna została zaatakowana w swojej bazie? Dlaczego klub w żaden sposób (!) nie zapewnił bezpieczeństwa zawodnikom i trenerom? Dzięki Bogu, wszystko poszło dobrze, ale...

Viktor Hlukhenkyi

RSS
Aktualności
Loading...
Пополнение счета
1
Сумма к оплате (грн):
=
(шурики)
2
Закрыть
Używamy plików cookie, aby zapewnić Ci więcej opcji podczas korzystania ze strony Ok