Przegląd mediów. Za kulisami sensacji

2023-10-02 22:44 Miniony tydzień upłynął pod znakiem wielu sensacji zarówno w Pucharze Ukrainy, jak i mistrzostwach kraju. Ukraińskie ... Przegląd mediów. Za kulisami sensacji
02.10.2023, 22:44

Miniony tydzień upłynął pod znakiem wielu sensacji zarówno w Pucharze Ukrainy, jak i mistrzostwach kraju. Ukraińskie media aktywnie dyskutowały także o głośnej decyzji UEFA, która zezwoliła rosyjskim drużynom młodzieżowym na powrót do międzynarodowych rozgrywek.

Zdjęcie: Yuriy Yuriev

Gorzki koniec Obolona dla Dynama

Nawet bez europejskich rozgrywek ukraińskie kluby nie nudziły się w środku tygodnia, prezentując wiele emocjonujących spotkań w 1/8 finału Pucharu Ukrainy. Główna uwaga na tym etapie skupiła się na zupełnie niespodziewanej porażce Dynama Kijów z Obolonem.

Aby uświadomić sobie, jak niespodziewany był wynik pucharowych derbów stolicy, wystarczy przeczytać nagłówki relacji z tego meczu w ukraińskich mediach sportowych, gdzie dominowało jedno słowo - sensacja.

"Dynamo Kijów doznało sensacyjnej porażki z Obolonem w 1/8 finału Pucharu Ukrainy" (Football.ua, 27.09.23).

"Puchar Ukrainy! Obolon sensacyjnie eliminujeDynamo z turnieju" (Footballhub.ua, 27.09.23).

"Dynamo sensacyjnie wyeliminowane z Pucharu Ukrainy przez Obolon" (Ukrfootball.ua, 27.09.23).

"Obolon sensacyjnie eliminuje Dynamo z Pucharu Ukrainy: przegląd meczu"(Terrikon.com, 27.09.23).

"Stołeczna sensacja. Obolonwyeliminował Dynamo w 1/8 finału Pucharu Ukrainy" (Sport.ua, 27.09.23).

"Chcą zostać mistrzami. Dynamosensacyjnie wyeliminowane z Pucharu Ukrainy przez nowicjusza UPL " (Xsport.ua, 27.09.23).

Zwracając uwagę na walkę, wysiłki i odwagę Obolonu, który w tym sezonie stoczył już dobrą walkę z Dynamem w lidze ukraińskiej, choć przegrał 2-4, obserwatorzy wskazują również na zauważalny brak motywacji ze strony biało-niebieskich.

"Ostatni raz Dynamo nie awansowało do ćwierćfinału Pucharu Ukrainy przed wojną. W sezonie 2012/13 Kijów został wyeliminowany przez Szachtar, który był wówczas trenowany przez Mirceę Lucescu (1-4). Rumuński trener, nawiasem mówiąc, przyznał się do winy po fiasku przeciwko Obolonowi, mówiąc, że zamiast bazy, której brakowało mentalności pucharowej, powinien był wypuścić więcej młodych i głodnych graczy, w szczególności Malysha, Tsarenko, a może nawet 17-letniego Ponomarenko", pisze Taras Kotiv(Football24.ua, 27.09.23).

"Obolon stworzył główną sensację 1/8 finału, pozostawiając jednego z głównych faworytów poza prestiżowym turniejem. Podopieczni Walerija Iwaszczenki po raz kolejny udowodnili, że nie mają sobie równych, są w doskonałej formie fizycznej, grają z sercem, tworzą szanse i je wykorzystują. Wygląda na to, że ta drużyna jest w stanie zaskoczyć nas jeszcze nie raz. I naprawdę chciałbym, żeby tak się stało" - powiedział Viktor Perehnyak(Footboom1.com, 27.09.23).

"27 września 2023 roku zapisze się w historii kijowskiego Obolonu w taki sam sposób, jak na przykład 09.04.2011 (dzień zwycięstwa na Donbass Arenie) czy 07.11.10 (zwycięstwo nad Dynamem w mistrzostwach). Ale to zwycięstwo jest cenniejsze, ponieważ nie miało miejsca w 30-rundowym turnieju, ale w meczu pucharowym. "Pivovary już odniosły większy sukces w Pucharze niż najbardziej utytułowany klub na Ukrainie.

Nie można tego określić inaczej niż zwycięstwem Dawida nad Goliatem. Ten triumf Piwowarów to zdecydowanie dzieło miłości: nawet zwycięski gol padł po tym, jak Serhij Kosowskij (syn legendy Dynama, który również przeszedł przez kijowską akademię) zgryzł piłkę w dryblingu. A jak w końcówce zagrał Kiczak, kolejny wychowanek Dynama, który przegrał rywalizację? Obolon przykładnie ukarał Dynamo za niedocenianie ich" - powiedział Vitaliy Pasichnyi(Football.ua, 28.09.23).

Tymczasem nie tylko ten mecz był prawdziwą sensacją 1/8 finału Pucharu Ukrainy. Wystarczy spojrzeć na zwycięstwo skromnej sumskiej Victorii, reprezentującej drugą ligę, nad Minajem, czy spadek Dnipro-1, które przegrało w rzutach karnych z debiutującą w UPL Polissyą.

Po kolejnej porażce klubu z Dniepru, niektóre media pospieszyły się nawet z ogłoszeniem tego sezonu porażką srebrnych medalistów mistrzostw Ukrainy. Na tle trzech kolejnych eliminacji do europejskich pucharów, Dnipro-1 borykało się z ogromnymi trudnościami na arenie krajowej.

"Podczas gdy Dynamo miało co najmniej dobry start w lidze, Dnipro-1 przegrało cały sezon w rekordowym czasie. Mam na myśli w rekordowym czasie, ponieważ nie można było szybciej opuścić ani Pucharu Europy, ani Pucharu Ukrainy, ściśle według przepisów. Wszystko w lidze zaczęło się jak najgorzej i bardzo trudno będzie dogonić takie tuzy jak Kryvbas, Polissia czy Chornomorets.

Moglibyśmy mówić o "zresetowaniu sezonu" lub "przygotowaniu nowego zespołu", ale jeśli śledziłeś przynajmniej główne wiadomości z ukraińskiej polityki w tym tygodniu, to rozumiesz: Dnipro-1 jest teraz bliżej rozwiązania niż jakiegokolwiek przełomu w tabeli" - zauważa Vitaliy Pasichnyi(Football.ua, 28.09.23).

W międzyczasie, po wyeliminowaniu Dynama i Dnipro-1, niektórzy eksperci prawie zdecydowali się przekazać trofeum Szachtarowi Donieck, który wygrał swój mecz na tym etapie z Veres 3-0.

Jednak choć wynik wskazywał na przekonujące zwycięstwo górników, gra nie wyglądała tak różowo. A jak pokazały późniejsze wydarzenia, Szachtar również nie może pochwalić się obecnie żadną stabilnością, więc takie rozmowy są bardzo, bardzo przedwczesne.

"Szachtar w strefie turbulencji

Gdy tylko społeczność piłkarska otrząsnęła się z pucharowych niespodzianek, UPL wywołała kolejną sensację. W sobotę Szachtar poniósł pierwszą porażkę w lidze ukraińskiej, przegrywając u siebie z Vorsklą 1-2.

"Piłkarze Szachtara rozegrali prawie cały mecz w wolnym tempie. Nie udało im się przedrzeć przez zwartą obronę Połtawy. Piłkarze wykonali kilka rzutów wolnych i strzałów z flanki, ale nie było po nich groźnych momentów. Jednak z jakiegoś powodu robili to raz za razem.

Próby gry kombinacyjnej w pobliżu pola karnego przeciwnika często kończyły się stratami piłki i przechwytami Połtawy. Do tego dochodziła pewna ociężałość fizyczna. Wyglądało to tak, jakby piłkarze byli zmęczeni i nie byli w stanie szybciej biegać i myśleć. Wniosek z dzisiejszej gry Szachtara jest taki, że zawodnicy wyglądali na bezradnych" - napisał Sport.ua (30.09.23).

Ukraińskie media zwracają uwagę, że "Pitmeni" mają ostatnio coraz więcej problemów w grze i nie osiągają stałych wyników. W szczególności porażka z Vorsklą jest czwartą stratą punktów Pitmenów od początku ligi ukraińskiej: wcześniej drużyna Patricka van Leeuwena zremisowała z Veres (1-1), Kryvbasem (3-3) i Rukh (1-1).

Biorąc pod uwagę wszystkie inne rozgrywki, Szachtar wygrał tylko jedno z ostatnich czterech spotkań (ten sam mecz pucharowy z Veres z wynikiem 3-0), w tym porażkę z Porto na początku fazy grupowej Ligi Mistrzów. Eksperci są szczególnie zaniepokojeni liczbą błędów popełnianych przez doniecki klub w obronie.

"Defensywa The Pitmen znów była daleka od skuteczności: "Vorskla" nie zdołała zrealizować przynajmniej jeszcze jednego zabójczego momentu w drugiej połowie. Wsumie Szachtar stracił bramki w siedmiu kolejkach UPL z dziewięciu już rozegranych - tylko jedna drużyna z górnej połowy tabeli, Vorskla, z 15 straconymi bramkami, strzeliła więcej goli niż podopieczni van Leeuwena (zdobyli ich 10)", stwierdza blogerka Yulia Grabova(Ua.tribuna.com, 30.09.23).

"Trenerzy i zawodnicy Szachtara nie mieli twarzy. A piłkarze na boisku nie mieli pomysłów. Wszystko zakończyło się bolesną porażką, która po wszystkich wcześniejszych niepowodzeniach Szachtara rodzi logiczne pytanie: co się dzieje? Czy mistrz popełnił błąd przy zmianach trenerskich poza sezonem? Co chcieli powiedzieć? " - pyta felietonista Ihor Semion(Ua.football.com, 30.09.23).

Rzeczywiście, zaraz po porażce Szachtara z Vorsklą pojawiły się plotki, że trener Patrick van Leeuwen może zostać zwolniony w najbliższej przyszłości. Oczywiście środowy mecz drugiej kolejki Ligi Mistrzów z Antwerpią powinien być decydujący dla holenderskiego szkoleniowca.

Biorąc jednak pod uwagę wyniki Pitmenów w ostatnich meczach, ukraińskie media nie są zbyt optymistyczne.

"Próba generalna przed Ligą Mistrzów była nieudana", zauważa Football 24(Football24.ua, 30.09.23).

"Z taką grą będzie bardzo trudno podopiecznym Patricka van Leeuwena osiągnąć pozytywny rezultat w meczu z belgijską Antwerpią", zgadza się Sport. ua (30.09.23).

Tymczasem Dynamo Kijów po pucharowym szoku wyciągnęło właściwe wnioski i zdobyło kolejne trzy punkty w UPL. Mecz z Oleksandriją nie należał do najłatwiejszych: kijowska drużyna dwukrotnie obejmowała prowadzenie i dwukrotnie przegrywała po standardowych sytuacjach, a dopiero w 83. minucie zdołała ostatecznie wyjść na prowadzenie, by w doliczonym czasie gry dobić rywali - 4:2.

Co ciekawe, bohaterem meczu został młody defensywny pomocnik Brazhko, który po meczu z Obolonem był mocno krytykowany, w tym przez samego Mirceę Lucescu. Wychowanek Dynama pokazał jednak, że umie nad sobą pracować i rozegrał magiczne spotkanie, zdobywając dublet i walnie przyczyniając się do zwycięstwa Kijowa.

Należy również wspomnieć o napastniku Vanacie, który nie zagrał przeciwko Obolonowi z powodu kontuzji. W meczu z Oleksandriją pokazał swoje znaczenie w ataku Biało-Niebieskich nie tylko bramką i asystą, ale także tym, jak aktywny był z przodu i ile pracy wykonał.

Media zauważyły, że Dynamo ponownie wygrało przede wszystkim dzięki swojej sile w ataku: tradycyjnie nie brakowało błędów w obronie, ale liczba stworzonych groźnych szans i skuteczność w końcowych fazach ostatecznie dały drużynie Lucescu wynik, którego potrzebowali.

"Dynamo jest najbardziej produktywną drużyną w UPL. Zespół z Kijowa strzelił 20 goli, rozgrywając trzy mecze mniej niż rywale w tabeli. "Zwycięstwo Dynama w meczu z Ołeksandrią po raz kolejny zostało osiągnięte dzięki atakowi", twierdzi dziennikarz Ołeksandr Sapożnikow(Ua-football.com, 01.10.23).

Podsumowując, Dynamo formalnie zajmuje dopiero piąte miejsce w tabeli, ale pod względem straconych punktów jest ukrytym liderem ligi, ponieważ wyprzedziłoby Szachtar o sześć punktów, gdyby wygrało wszystkie przełożone mecze.

UEFA prowokuje nowy bojkot rosyjskich drużyn w Europie

Na poziomie międzynarodowym, oprócz przygotowań naszych klubów do drugiej rundy europejskich rozgrywek, ukraińskie media zwróciły dużą uwagę na niedawną decyzję Komitetu Wykonawczego UEFA o dopuszczeniu rosyjskich młodzieżowych i dziewczęcych reprezentacji narodowych (pod neutralną flagą i na neutralnym terytorium) do udziału w rozgrywkach.

W oświadczeniu Unia Europejskich Związków Piłkarskich wyjaśniła tę decyzję: "UEFA była pierwszym organem sportowym, który zareagował na wojnę na Ukrainie i podjął zdecydowane działania w lutym 2022 r., zawieszając wszystkie rosyjskie drużyny w swoich rozgrywkach, odwołując wydarzenia zaplanowane w Rosji, takie jak finał Ligi Mistrzów w Sankt Petersburgu i Superpuchar UEFA w Kazaniu, a także rozwiązując umowę sponsorską z Gazpromem.

UEFA uznaje jednak również, że dzieci nie powinny być karane za działania, za które odpowiedzialność ponoszą wyłącznie dorośli i głęboko wierzy, że piłka nożna nigdy nie powinna przestać wysyłać przesłania pokoju i nadziei. Szczególnie godne ubolewania jest to, że pokoleniu nieletnich odmawia się prawa do rywalizacji w międzynarodowej piłce nożnej z powodu trwającego konfliktu"(UEFA.com, 29.09.23).

Należy zauważyć, że na krótko przed posiedzeniem Komitetu Wykonawczego UEFA, prezydent europejskiego organu zarządzającego piłką nożną, Alexander Čeferin, udzielił wywiadu, w którym kategorycznie stwierdził: "Jak długo Rosja będzie wykluczona z europejskich rozgrywek piłkarskich? Do końca wojny"(Obozrevatel.com, 18.09.23).

Oczywiście, wiedząc, jak kontrowersyjna będzie decyzja komitetu wykonawczego, Cheferin prawdopodobnie postanowił z wyprzedzeniem poinformować zarówno ukraińską, jak i międzynarodową społeczność piłkarską. Że tak powiem, dać sygnał ostrzegawczy...

Nie jest tajemnicą, że jak każda globalna organizacja międzynarodowa, UEFA jest podatna na kompromisy, ponieważ zawsze istnieje wewnętrzna walka i różne, czasem całkowicie przeciwstawne interesy wielu stron.

Widać to nawet w decyzjach UEFA, które są w jakiś sposób związane z agresją Rosji na Ukrainę. Na przykład w 2014 roku UEFA z jednej strony zdecydowanie zapobiegła przejęciu krymskiej piłki nożnej przez Rosję, zakazując jakiejkolwiek formy udziału klubów z okupowanego półwyspu w turniejach pod auspicjami Federacji Rosyjskiej.

Z drugiej strony, podkreślając chęć zapewnienia rozwoju piłki nożnej na dowolnym terytorium i w każdych warunkach politycznych, UEFA postanowiła stworzyć specjalną strefę piłkarską na Krymie, która bezpośrednio współdziała z UEFA.

Podobnie było w 2022 roku: z jednej strony UEFA zajęła prawdopodobnie najostrzejsze stanowisko wobec rosyjskich drużyn spośród wszystkich podobnych międzynarodowych organizacji sportowych (zawiesiła absolutnie wszystkie drużyny, odebrała Rosji wszystkie międzynarodowe turnieje i wydarzenia). Jednocześnie jednak zachowała członkostwo Federacji Rosyjskiej, regularnie przekazuje Rosji fundusze w ramach swoich programów solidarnościowych, wszyscy rosyjscy członkowie komitetów UEFA pozostają na swoich stanowiskach, a ostatnio UEFA przywróciła do pracy kilku rosyjskich sędziów.

Powstaje więc pytanie: co kryje się za tą decyzją Komitetu Wykonawczego UEFA? Czy jest to próba rozpoczęcia stopniowego procesu pełnego powrotu Rosji do międzynarodowego futbolu? A może to tylko sytuacyjna próba uspokojenia Rosjan, którzy byli niesamowicie oburzeni wywiadem Cheferina i kompletną niepewnością co do swoich perspektyw?

Odpowiedź na to pytanie przyniesie dalszy rozwój wydarzeń. W międzyczasie UEFA natychmiast zaczęła otrzymywać sygnały z całej Europy, że pomysł powrotu Rosji do międzynarodowego futbolu - w jakimkolwiek formacie i pod jakąkolwiek flagą lub bez niej - nie jest wspierany przez społeczność piłkarską.

Zaledwie kilka godzin po upublicznieniu decyzji UEFA, Anglia ogłosiła, że pod żadnym pozorem nie zagra z rosyjskimi drużynami.

"Nie popieramy stanowiska w sprawie dopuszczenia Rosji do rozgrywek młodzieżowych UEFA. Nasze stanowisko pozostaje niezmienne: angielskie drużyny nie zagrają przeciwko Rosji" - podkreślił Angielski Związek Piłki Nożnej(Sport.ua, 27.09.23).

Oczywiście Ukraiński Związek Piłki Nożnej również zdecydowanie potępił decyzję Komitetu Wykonawczego UEFA: "UAF nalega na podtrzymanie wcześniejszych decyzji UEFA i FIFA, aby uniemożliwić wszystkim rosyjskim drużynom udział w międzynarodowych rozgrywkach pod auspicjami tych organizacji.

UAF potwierdza, że nie będzie uczestniczyć w żadnych rozgrywkach z udziałem rosyjskich drużyn i apeluje do innych stowarzyszeń członkowskich UEFA o bojkot ewentualnych meczów z udziałem drużyn z Federacji Rosyjskiej, jeśli zostaną one dopuszczone.

Jesteśmy przekonani, że przyjęcie takich decyzji dotyczących stopniowego powrotu drużyn z Federacji Rosyjskiej do udziału w rozgrywkach w środku operacji wojskowych prowadzonych przez Federację Rosyjską przeciwko Ukrainie jest bezpodstawne i toleruje agresywną politykę Rosji"(UAF.ua, 27.09.23).

W chwili obecnej ponad dziesięć krajowych stowarzyszeń oświadczyło, że nie zastosuje się do decyzji UEFA i nie będzie grać z rosyjskimi drużynami młodzieżowymi i dziewczęcymi, nawet na neutralnym terytorium i pod neutralną flagą. W szczególności, oprócz Anglii i Ukrainy, taki bojkot wyraziły już Polska, Łotwa, Litwa, Szwecja, Dania, Norwegia, Finlandia, Rumunia i Irlandia.

"Na wczorajszym posiedzeniu zarządu Irlandzkiego Związku Piłki Nożnej jednogłośnie uzgodniono, aby powtórzyć nasze jasno określone stanowisko, że żadna reprezentacyjna drużyna Irlandii w żadnej grupie wiekowej nie zagra obecnie z żadną drużyną z Rosji w żadnych rozgrywkach", czytamy na przykład w oświadczeniu Irlandzkiego Związku Piłki Nożnej(LB.ua, 28.09.23).

"Byłem zaskoczony wczorajszym oświadczeniem Komitetu Wykonawczego UEFA. Jeśli rosyjskie drużyny zostaną dopuszczone do rozgrywek, nasze zespoły nie będą z nimi rywalizować. To jedyna słuszna decyzja" - powiedział Cezary Kulesza, prezes Polskiego Związku Piłki Nożnej(Footclub.com.ua, 27.09.23).

Wśród oświadczeń krajowych związków, które przyłączyły się do bojkotu, które były dość podobne w swojej argumentacji, warto zwrócić uwagę na oświadczenie Rumuńskiej Federacji Piłkarskiej, która podkreśliła, że UEFA powinna wziąć pod uwagę stanowisko każdego krajowego związku.

"RFF rozumie argumenty przedstawione przez Komitet Wykonawczy UEFA i zgadza się, że w żadnym wypadku dzieci nie powinny cierpieć z powodu lekkomyślnych działań władz państwowych. Jednocześnie FFR uważa, że piłka nożna i sport w ogóle nie mogą być oddzielone od wartości prawnych, instytucjonalnych i ekonomicznych, które uczyniły Europę przestrzenią pokoju, wolności i dobrobytu gospodarczego.

Jednocześnie FFR uważa, że musi być solidarna z duchem sankcji zatwierdzonych przez instytucje europejskie i krajowe i nie będzie rozgrywać żadnych oficjalnych ani towarzyskich meczów z reprezentacjami narodowymi Federacji Rosyjskiej. FRF oczekuje na zakończenie procedur mających na celu wdrożenie tej decyzji Komitetu Wykonawczego UEFA, wierząc, że regulamin rozgrywek będzie respektował stanowisko każdej federacji narodowej" - oświadczyła FRF(Ua.tribuna.com, 29.09.23).

Aby zrozumieć nieporozumienia w UEFA w tej sytuacji, wystarczy wziąć pod uwagę, że jeden z wiceprezydentów UEFA, Szwed Carl-Erik Nilsson, według Sky Sport, poparł decyzję komitetu wykonawczego, podczas gdy związek piłkarski jego kraju, wręcz przeciwnie, powiedział, że szwedzkie drużyny nie będą grać przeciwko rosyjskim drużynom.

Ponadto Szwedzki Związek Piłki Nożnej w swoim oficjalnym oświadczeniu ogłosił, że nie zezwoli rosyjskiej reprezentacji kobiet U-17 na udział w Mistrzostwach Europy WU17, które odbędą się w tym kraju w 2024 roku.

"W maju 2024 roku Szwecja będzie gospodarzem Mistrzostw Europy Kobiet U-17. Nie pozwolimy reprezentacji Rosji, która może się zakwalifikować, na udział w tym turnieju", powiedział SFS(Ua-football.com, 27.09.23).

Należy podkreślić, że Mistrzostwa Europy UEFA do lat 17, których gospodarzem będzie Szwecja, to jeden z dwóch turniejów, w których UEFA zezwoliła na udział reprezentacji Rosji. Drugim są Mistrzostwa Europy do lat 17, których decydujący etap odbędzie się w przyszłym roku na Cyprze.

Można zatem stwierdzić, że decyzja Komitetu Wykonawczego UEFA wywołała niezwykle duży oddźwięk w całej Europie, a społeczność piłkarska Ukrainy i jej sojusznicy powinni nadal wywierać presję na Nyon i prowadzić systematyczną pracę mającą na celu zwiększenie liczby krajowych stowarzyszeń, które przyłączą się do bojkotu rosyjskich drużyn.

Inne aspekty życia piłkarskiego na Ukrainie

Nowa rola Andrija Szewczenki. Jedną z osób, które od początku inwazji Rosji na Ukrainę na pełną skalę, za swój priorytet uznały zwiększenie międzynarodowego wsparcia dla naszego kraju i przez cały czas doskonale sobie z tym radzą, jest Andrij Szewczenko, który w zeszłym tygodniu obchodził swoje 47. urodziny.

Wraz z gratulacjami z całego świata, Szewczenko otrzymał również wiadomość o mianowaniu go oficjalnym niezależnym doradcą prezydenta Ukrainy Wołodymyra Zełenskiego.

"Stanowisko niezależnego doradcy jest kontynuacją działań, które prowadzę od półtora roku jako ambasador platformy fundraisingowej UNITED24. Wraz z zespołem projektowym zebraliśmy miliony dolarów na pomoc Ukrainie, zorganizowaliśmy szereg wydarzeń charytatywnych, w tym Game4Ukraine.

Musimy wykorzystać wszystkie możliwości i zasoby, aby przekazać nasze potężne przesłanie. Sport to wielka siła, która jednoczy miliardy ludzi na całym świecie. Musimy zrobić wszystko, aby zachęcić ludzi do wspierania Ukrainy, a ja zrobię wszystko, co w mojej mocy, aby to zrobić" - powiedział były trener Ukrainy(Sport-express.ua, 28.09.23).

Minus dwa kluby z puli telewizyjnej. W ubiegłym tygodniu zmniejszyła się liczba klubów UPL należących do tzw. puli telewizyjnej na MEGOGO. Najpierw Veres opuścił tę kohortę, a następnie Kryvbas. Tym samym na MEGOGO pozostało 9 klubów: "Shakhtar", "Chornomorets", "Polissia", "Metalist 1925", "Kolos", "Vorskla", "Oleksandriya", "LNZ" i "Obolon".

"W rzeczywistości były tylko dwie oferty - dwa formaty od MEGOGO. Wszystkie z nich były bardzo niekorzystne dla klubów. Ale wszystkie miały prowizję, zysk, nie wiem, rekompensatę wydatków dla MEGOGO. Można to różnie nazywać, ale we wszystkich tych opcjach MEGOGO na pewno nic nie traciło, a kluby musiały płacić za swoje transmisje, oddawać je MEGOGO, a i tak kończyły na minusie. Uważam,że jest to niedopuszczalne w żadnych okolicznościach i wiem, że nie tylko Veres odmówi współpracy" - wyjaśnił prezes Veres Ivan Nadein(Ua.tribuna.com, 27.09.23).

Wiadomo, że Veres planuje przejść na w pełni płatny format transmisji swoich domowych meczów w UPL, podczas gdy Kryvbas podkreślił, że będzie transmitował swoje mecze za darmo na YouTube. Warto zauważyć, że oprócz klubów z puli MEGOGO, Rukh i Minaj również transmitują swoje mecze na YouTube i kilku kanałach telewizyjnych.

Z kolei Dynamo, Dnipro-1 i Zorya, oprócz YouTube, pozostają na antenie kanałów z grupy 1+1. Te trzy kluby wielokrotnie podkreślały, że będą nadal bronić interesów swoich widzów, zapewniając im bezpłatny dostęp do meczów piłkarskich. W okresie stanu wojennego uważają takie stanowisko za przejaw patriotyzmu.

Orest LELEKA

RSS
Aktualności
Loading...
Пополнение счета
1
Сумма к оплате (грн):
=
(шурики)
2
Закрыть
Używamy plików cookie, aby zapewnić Ci więcej opcji podczas korzystania ze strony Ok